Szukaj na tym blogu

środa, 26 grudnia 2012

Karp, bałwanek i cała reszta.

W tym roku na święta przygotowałam ciasta z wykorzystaniem lukrowych dekoracji. Marchewkowe z bałwankiem było zaplanowane. Jednak makowiec przybrał kształt karpia za sprawą magicznych łapek mojej Bibi. Kochane maleństwo przestawiło gałkę w piekarniku i zamiast piec się, ciasto przez godzinę rosło w ciepełku. Po kolejnej godzinie wyszło z piekarnika coś na kształt ryby. Pozostało jedynie dolepić oczy i płetwy i oto karpio-makowiec gotowy.


A na koniec druga wersja marchewkowego. Tym razem Julka z Majką nie miały problemów ze zjedzeniem warzywka.

piątek, 21 grudnia 2012

W nocy powstawały pierniczki dla pani Małgosi i Tereski w podziękowaniu z opiekę nad naszymi krasnoludkami.Tym razem są ze sznureczkiem, gotowe do powieszenia. Powstały też dwa piernikowe kotki ale zostały pożarte, zanim zdążyłam zrobić zdjęcie.



wtorek, 18 grudnia 2012

Babeczka

Moja nowa babeczka. Idealne połączenie dekoracji świątecznej i zabawy z lukrem :) Nareszcie zaczęłam kupować bombki,tak jak zawsze sobie obiecywałam. Pamiętam choinkę u mojej babci. Pełna była starych, pięknych bombek. "Jajek faberge", mikołajków, baletnic, grzybków. W tym roku kupiłam rękawiczki z jednym palcem i babeczki. Za rok następne. Oczywiście pierniczki także zawisły na naszym drzewku.


poniedziałek, 17 grudnia 2012

Mały szpilkowaniec.

Jutro w naszym domu pojawi się choinka. Z powodu małego szkodnika,nie będzie taka jak lubię czyli duuuuża. Ale małe też mają swój urok. Ta powstała dla "Florum" i jest jedną z moich ulubionych. Szpilkowany eukaliptusem stożek z małą wcinką.

Dla Michała

Czas na wycieczkę na Powązki. Wianek już jest i czeka. Tylko pogoda jakoś psuje szyki. Na szczęście jodła nobilis i sosna wejmutka mogą spokojnie zaczekać w świetnej kondycji.

sobota, 15 grudnia 2012

Choinki

Oczywiście w świątecznej edycji kursu, nie mogło zabraknąć choinek. Te uwite zostały na nóżkach z czarnego drutu.








czwartek, 13 grudnia 2012

Ciąg dalszy tematów ślubnych. Wiązanka okrągła w mikrofonie z różnymi wersjami wykończenia. Jako pierwsza praca z wiankiem z goździków.


Kolejna praca - dysk oklejony sizalem i lekko oprószony śniegiem. Trzeba pamiętać o "wywietrzeniu" dysku, po użyciu kleju w sprayu, aby opary nie zaszkodziły jasnym kwiatom.


I na koniec mała błyskotka.


środa, 12 grudnia 2012

Dekoracja auta bez auta.

Pogoda niestety nie jest najlepsza na dekorowanie aut. Mimo,że zastosowałyśmy kwiaty odporne na niskie temperatury,nie zdążyłyśmy przed zmrokiem. Tym razem, dekoracje ślubne samochodów, bez samochodów.

Dekoracja wykonana na siatce miedzianej, oklejonej sizalem...

girlanda z sizalu...



...a wszystko opruszone śniegiem.

Najeżona klasyka

Kurs zimowy dobiega już niemal końca a czasu na wrzucanie fotek, ciągle brak. Dziś szybkie nadrabianie zaległości. Na początek dekoracje stołu na wysokich świecznikach wykonane przez Małgosię i Magdę.


A oto wersja Agnieszki,nieco bardziej świąteczna.

niedziela, 2 grudnia 2012

Mniam

Zanim pojawią się zdjęcia z sobotnich warsztatów florystyki świątecznej, efekt wieczornej nasiadówki :) Wersja turkusowa i różowa. Pierwsze pudełko już z zawiązaną kokardą, pojechało do solenizantki. Reszta czeka aż do kompletu dojadą filiżanki. Do ciasteczka musi być herbata...albo na odwrót :)